Tagi



+Roztopy.

Otworzyłam okno w pokoju. Złożyłam kanapę tak, żeby przysłaniała buchający gorącem kaloryfer. Podlałam kwiatki, kupiłam owoce, zjadłam ryż z cynamonem i jabłkiem. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że idzie wiosna. Czekając dziś na przejściu na zmianę świateł poczułam jak bardzo promienie słońca potrafią mnie ogrzać, a przecież to stało mi się tak obce, dalekie. Mogłabym do wieczora spacerować po mieście, ale niestety, robota goni.

Siedzę zakopana w fotoszopie z przerwami na Facebooka (to uzależnienie zaczyna mnie juz męczyć). Byłam na uczelni, dowiedziałam się co nieco o swoim powrocie, nasłuchałam plot, trochę mnie postraszono, ale ja to przyjmuję na klatę. Jak tym razem się nie uda, to pitolę ten kierunek, o.

W sobotę strzelanka na U3. Przy minusowej temperaturze może być zabawnie, ale co tam, jaja trza szczelnie opakować i w bój ;)

Podjęłam decyzję. Przed kolejną basinowską biba szczelę się na rudy. Ale taki rudy-rudy, że pała mała. Żywy ogień. Jak na opakowaniu. Na pewno będzie taki, jak na opakowaniu, aha.

Jak bardzo pusto może być w pokoju, kiedy mieszka w nim jedna osoba. Ile miejsca. Ile przestrzeni. Stanowczo za dużo. 

Dwa hipotetyczne stanowiska pracy w ogóle nie chcą się potwierdzić. Ani telefonu, ani maila, ani possij nam. No nic, próbuje dalej, gdzie wlezie. Ale dowiedziałam się, że opłatę za semestr można płacić w ratach, wystarczy podbić do odpowiednich władz uczelnianych, to mi trochę ratuje dupę.

Uczę się Corela. Trochę rzeczy mi się miesza, bo na mój chłopski rozum jest to połączenie Photoshopa i AutoCADa z inaczej nazwanymi funkcjami, ale powoli-powoli ogarniam. Ogarnęłam już na tyle, żeby robić wektory, line arty, co cholernie ułatwia mi życie. A na dniach będę się bawić gliną :) aż mi się przypomniały zajęcia z rzeźbiarstwa. Tak niewiele studentom potrzeba do radochy- dwie beczki mokrej gliny i stołki. Ja chyba z tego nigdy nie wyrosnę.

Dalej boję się maszynek, strzyżarek, golarek, jakkolwiek by tego nie nazwać. Nie ufam niczemu, co brzęczy, ma ostrza, długi kabel i jest na prąd.

Wiem, że nie powinno się dzielić skóry na żywym niedźwiedziu, ale wypłatę będę składać na nowy aparat (jakiś pierdylion wypłat), tatuaż (to już prędzej), głośniki albo jakiś ciuch typu but i kiecka.

 

If you could only see the beast you've made of me
I held it in but now it seems you've set it running free
Screaming in the dark, I howl when we're apart
Drag my teeth across your chest to taste your beating heart

My fingers claw your skin, try to tear my way in
You are the moon that breaks the night for which I have to howl
My fingers claw your skin, try to tear my way in
You are the moon that breaks the night for which I have to

Howl, howl
Howl, howl

Now there's no holding back, I'm making to attack
My blood is singing with your voice, I want to pour it out
The saints can't help me now, the ropes have been unbound
I hunt for you with bloodied feet across the hallow'ed ground

Like some child possessed, the beast howls in my veins
I want to find you, tear out all of your tenderness

And howl, howl
Howl, howl

 
Be careful of the curse that falls on young lovers
Starts so soft and sweet and turns them to hunters
Hunters, hunters, hunters
Hunters, hunters, hunters

The fabric of your flesh, pure as a wedding dress
Until I wrap myself inside your arms I cannot rest
The saints can't help me now, the ropes have been unbound
I hunt for you with bloodied feet across the hallow'ed ground

And howl

Be careful of the curse that falls on young lovers
Starts so soft and sweet and turns them to hunters

A man who's pure of heart and says his prayers by night
May still become a wolf when the autumn moon is bright

If you could only see the beast you've made of me
I held it in but now it seems you've set it running free
The saints can't help me now, the ropes have been unbound
I hunt for you with bloodied feet across the hallow'ed ground


Florence And The Machine - Howl

 

 

 

 


Tagi: tekst, ciepło, dobrze jest

2010-02-02 14:40:36
skomentuj (1)
+‡+



+Lęki i Fobie

Lęki i fobie

 

Jedyna słuszna z tej płyty. 


Tagi: muzyka

2010-01-20 17:16:58
skomentuj (0)
+‡+





******
Photo&Layout: Dra-Matha
Powered by: BLOG.PL
-The Book-
...Pióro...
...Papier...

-Delein Dra-Matha-
...Name...
Madeleine
...Place...
Gliwice|Lublin
...B-Day...
27.02
...Age...
23

-Dom jest tam, gdzie serce Twoje-
+Praying open my third eye
+Oczy szeroko zamknięte
+Czarne Demony
+Trochę rozrywki
+Długość dźwięku samotności
+Szał Pał Gwizd Pizd


+Qadesh


Przypływ i odpływ odmierza czas
Ale nie znają go wieczni
CURRENT MOON
Zerwij z biódr swoich dziewiczy pas
Szaleni są już bezpieczni


-Memories-
2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
2008
październik
maj
styczeń
2007
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
styczeń
2006
październik
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
2005
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
2004
listopad
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty